Ostatnie tygodnie mijają mi w tematyce rozwoju i zbierania inspiracji, w ten weekend szczególnie ponieważ spotykam się z fantastycznymi lud...

Ostatnie tygodnie mijają mi w tematyce rozwoju i zbierania inspiracji, w ten weekend szczególnie ponieważ spotykam się z fantastycznymi ludźmi i czerpię wiedzę od najlepszych na See Bloggers w Gdyni.

Nie byłabym sobą, gdyby nie poruszyły mnie przepięknie proste i trafiające w sedno przesłania ze sceny.

Sami oceńcie, czy naprawdę wiele więcej trzeba, jeśli trzymamy się podstaw:

  • rób to co lubisz,
  • nie krzywdź innych,
  • miej dobre intencje,
  • zapewniaj komfort,
  • nie spiesz się.

O ile łatwiej idzie się przez życie, jeśli masz ustalone wartości i zasady, którymi kierujesz się po drodze.  

A jaki jest Twój kręgosłup moralny?

Na scenie oczywiście niezawodny i jak zwykle pełen szczerości i prawdy Łukasz Jakóbiak - podziwiam i dziękuję.






W momencie, gdy mamy ograniczony wybór to w większym stopniu jesteśmy w stanie docenić to co posiadamy, zaakceptować i przyjąć za bardziej ...

W momencie, gdy mamy ograniczony wybór to w większym stopniu jesteśmy w stanie docenić to co posiadamy, zaakceptować i przyjąć za bardziej atrakcyjne - może nawet bardziej niż jest w rzeczywistości.

W przypadku kiedy opcje nagle zaczynają się mnożyć (cóż takie czasy..) - nasze oczekiwania wzrastają.

Mamy problem z podjęciem decyzji bo w każdym momencie może pojawić się coś lepszego, dlatego nie potrafimy się skupić - poświęcić uwagi, zaangażować i rozwijać w jednym wybranym temacie.

Nie trzeba daleko szukać - takich przykładów w życiu codziennym jest mnóstwo, pal licho jeśli ograniczymy się do rzeczy materialnych - w najgorszym przypadku skończymy z debetem na karcie kredytowej i masą niepotrzebnych przedmiotów.

Gorzej jeśli takie zachowania przełożymy na relacje międzyludzkie.

Coraz częściej obserwuję, że wiele osób nie potrafi zaangażować się w 100% bo cały czas czeka na coś/kogoś "lepszego". Trzymamy drugą osobę na "standby-u" albo bawimy się w rodzinę do czasu, a gdy przychodzi z pozoru lepsza okazja uciekamy i zmieniamy środowisko. Bardzo często takie zwroty akcji wykonujemy bez większych sentymentów jak coś naturalnego i oczywistego.

Bo coś się kończy, coś się zaczyna.

Kiedy to się tak stało, że przestaliśmy walczyć o relacje z drugim człowiekiem? Rozumiem, że każdy z nas w pewnym momencie jest na innym etapie życia, że jednego dnia mamy te same oczekiwania, priorytety a po roku okazuje się, że może jednak nie do końca. Przecież trzeba się jakoś poznać, sprawdzić czy do siebie pasujecie i czy chcecie ze sobą być. Ludzie się rozstają i odchodzą między innymi z takich powodów.

I to jest ok.

Ale jeśli przychodzi moment, że zdajesz sobie z tego sprawę to graj w otwarte karty.

Z szacunku do drugiej osoby. Z szacunku do drugiego człowieka. Z szacunku do tego co razem przeżyliście.

Jeśli nie umiesz albo nie chcesz iść na kompromis i tak przed tym nie uciekniesz. Po co więc bawić się uczuciami i życiem drugiej osoby? Po co to przedłużać? Dla własnej wygody?

Zdrowy egoizm jest dobry, ale nigdy ale to nigdy nie kosztem drugiego człowieka.


"Kiedy masz mały wybór, masz też małe wymagania. Ale kiedy liczba opcji wzrasta, to i wymagania zaczynają rosnąć. Bo nabierasz przekonania, że jedna z tych opcji musi być idealna.
... więc im więcej masz do wyboru, tym bardziej jesteś nieszczęśliwy. 
Uspokój się i doceń to, co masz.
Inaczej zwariujesz..."




Ktoś potrzebuje prawdziwego kopa na dzień dobry? Jeśli tak to polecam koktajl z guaraną , która pobudza, poprawia pamięć i koncentrację,...

Ktoś potrzebuje prawdziwego kopa na dzień dobry?

Jeśli tak to polecam koktajl z guaraną, która pobudza, poprawia pamięć i koncentrację, czyli w sam raz na poniedziałkowy poranek :)

W guaranie występują aż trzy substancje, które wpływają stymulująco na układ nerwowy, jednym z nich jest na przykład kofeina (dwa pozostałe to związki pokrewne: teobromina oraz teofilina).

Guarana jest jednym z najbogatszych surowców zawierającym kofeinę - zawiera od 4-6% tej substancji, dla porównania nasiona kawy niecałe 3%.

Nie od dziś wiemy, że kofeina pobudza w stanach zmęczenia, znużenia, wyczerpania fizycznego i psychicznego, poza tym  poprawia funkcjonowanie naszego układu nerwowego, co objawia się lepszą koncentracją i zapamiętywaniem. 

Guarana poleca się w okresach wytężonej pracy umysłowej i zwiększonej aktywności fizycznej - co ciekawe mogą ją stosować osoby, które z różnych powodów nie powinny pić kawy (np. problemy z żołądkiem).

Ja do koktajli stosuję guaranę w proszku, niestety jej smak sam w sobie nie należy do najprzyjemniejszych dlatego zdecydowałam się na mix z pomarańczą, która razem z imbirem i miętą świetnie sobie radzi :)

Czy ktoś miał już okazję wymienić kawę na guaranę? Dajcie znać jak Wasz wrażenie i czy macie pomysły jak inaczej ją przyjmować.


Jeden z piękniejszych wierszy, który towarzyszy mi od wielu lat.. "Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem...

Jeden z piękniejszych wierszy, który towarzyszy mi od wielu lat..

"Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce a połączeniem dusz, i dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa. I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie, a prezenty nie są obietnicami, a potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej, a nie żalem i gniewem dziecka, i nauczysz się kroczyć drogami własnej codzienności, ponieważ jutro jest zbyt niepewne, by coś na nim budować. Po pewnym czasie przekonasz się, że nawet rozkoszne ciepło słońca parzy skórę, gdy zbyt długo zażywasz. Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty. I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść... że naprawdę jesteś silny, I że masz swoją wartość..."

~Veronica A. Shoffstall "Kiedyś"





Nie będę ukrywać, że ostatnimi czasy dopadła mnie absolutna znieczulica - ułomna i niedojrzała, emocjonalna reakcja na tyle trudnych i nief...

Nie będę ukrywać, że ostatnimi czasy dopadła mnie absolutna znieczulica - ułomna i niedojrzała, emocjonalna reakcja na tyle trudnych i niefajnych sytuacji, jakie się wydarzyły w przeciągu ostatnich dni/tygodni/miesięcy/lat (?)

To chyba nazywa się wyparcie, udawanie, że wszystko jest ok. Ktoś kiedyś powiedział, że wystarczy się uśmiechać i nikt nie zauważy, że w głębi serca jest się na maksa nieszczęśliwym. Myślę, że jest w tym dużo prawdy.

Możesz udawać przed innymi tylko pojawia się pytanie po co? Dlaczego zabierać sobie prawo do tego aby pokazać, że nie jest ok? Dlaczego zabierać sobie prawo do tego aby przeżywać wewnętrzny smutek z kimś bliskim? Po co zamykać się w sobie? Po co wiecznie udawać twardziela, czy ukrywanie emocji to właściwie nie jest słabość?

Gdy leżysz i myślisz, że nie może być gorzej - możesz dostać po dupie jeszcze bardziej. Ot tak, po prostu, jakby Ci było mało. A więc zawsze może być nawet i tysiąc razy gorzej. Zawsze.

Porażka?

Nie.

Mówią: lekcja.

Tak to się chyba nazywa. Tak mnie przynajmniej uczyli na tych wszystkich mądrych szkoleniach z rozwoju osobistego.

Tylko czemu jak ją dostajesz to tak cholernie boli?

W takie dni na nic się zdają te wszystkie złote rady, a zwłaszcza te które samemu dawało się innym.

Póki nie jesteś w ciężkiej depresji, nie przychodzą Ci na myśl głupie rzeczy, a może przychodzą, ale i tak nie masz na tyle odwagi by cokolwiek z nimi zrobić - idź dalej tylko zmień kierunek. Na przekór wszystkiemu i wszystkim co się wydają być przeciwko Tobie. 

I tak nic innego Ci nie pozostało.

A jeśli jest tak źle jak napisałam wyżej poszukaj specjalisty i zapisz się na terapię, motywacyjny shit nie zawsze wystarcza by podnieść się samemu i nie czuj się przez to gorszy, po prostu przeszedłeś i masz do przejścia inną drogę. Każdy ma.

Oby szybciej niż później. Pomimo tego, że lepiej w ogóle niż wcale, zawsze i tak lepiej szybciej. Szkoda życia.

Serio.

Właściwie to nie będę mówić co masz robić - znajdź sobie sposób na siebie bo znasz siebie najlepiej i wiesz co na Ciebie "działa" albo przynajmniej powinno działać. 

Może dojrzejesz do tego, że współczucie innych i stawienie siebie w roli ofiary na dłuższą metę nic nie zmieni. Może dojrzejesz do tego aby wziąć odpowiedzialność za siebie i swoje życie. Może w końcu przestaniesz beczeć i weźmiesz się w garść. Może w końcu skończysz chociaż jedną rzecz, którą rozpocząłeś.

A jeśli wszystko z Tobą ok to szczerze Ci gratuluję i zazdroszczę, chociaż nie wierze bo każdy z nas po trochu z czymś walczy i po trochu cierpi. Mimo wszystko polecam nie zamykać się w sobie, bo z każdej dziury raźniej wychodzi się za rękę z przyjacielem. 



Truskawki nie bez powodu podbijają wiosną nasze serca i podniebienia - jedząc je spożywamy mnóstwo witaminy C , która stymuluje syntezę kol...

Truskawki nie bez powodu podbijają wiosną nasze serca i podniebienia - jedząc je spożywamy mnóstwo witaminy C, która stymuluje syntezę kolagenu i zwalcza wolne rodniki, a także wspomaga metabolizm i przyspiesza spalanie tłuszczu (!!).

Jedna garść truskawek zawiera nawet więcej witaminy C niż jedna pomarańcza.

W tych małych owocach znajdziemy również mangan, który wspomaga ochronę mitochondriów. Ponadto, truskawki zawierają mnóstwo przeciwstarzeniowych substancji fitochemicznych takich jak na przykład kwas elagowy, który między innymi pomaga utrzymać zrównoważony poziom cukru we krwi a także zachować zdrowie i młodość komórek.

Czy truskawki nie są wspaniałym i słodkim narzędziem aby odbudować swoje piękno po zimie komórka po komórce? 

A jak jest u Was? Macie jakieś ulubione miksy koktajlowe z truskawkami? Dajcie znać w komentarzu. 

U mnie dzisiaj te słodkie owoce obroniły się prawie same*:


Smacznego!! :)

Czas przygotowania ok. 5 minut (wszystko miksujemy w blenderze)



Każdego dnia pędzimy i łatwo można się pogubić w chaosie dnia codziennego, jeśli Ty nad tym panujesz to szczerze Ci gratuluję :) a jeśli je...

Każdego dnia pędzimy i łatwo można się pogubić w chaosie dnia codziennego, jeśli Ty nad tym panujesz to szczerze Ci gratuluję :) a jeśli jesteś na życiowym zakręcie albo po prostu chcesz się zatrzymać na chwilę i/lub zainspirować to zostań ze mną jeszcze na chwilę :)

Kilkakrotnie czytałam już pozycje książkowe Reginy Brett i przy spadku formy często wracam do swoich notatek, nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie większość książek jest pomazana ołówkiem, zakreślaczem albo obklejona kolorowymi karteczkami :) Dzisiaj wybrałam kilka ważnych punktów z książki tej autorki aby zmotywować i siebie i Ciebie, o ile w ogóle tego potrzebujesz a jeśli nie to i tak myślę, że warto bo moim zdaniem skłaniają do refleksji a na nią niekoniecznie jest zbyt czasu w całotygodniowym zabieganiu..

  1. Ważne jest, aby uświadomić sobie, że nasze zachcianki nie zawsze odzwierciedlają nasze potrzeby, a często nie odzwierciedlają nawet naszych pragnień. Najważniejsze są mądre wybory, które przyniosą nam długotrwałą satysfakcję.
  2. Płacz w samotności nie ma takiej mocy jak płacz w towarzystwie, gdy płaczesz sam wylewasz cały czas te same łzy, gdy płaczesz z kimś Twoje łzy mogą uzdrowić Cię raz na zawsze. Trzeba być silnym aby płakać, a jeszcze silniejszym aby pokazać innym swoje łzy - okazywanie słabości jest siłą.
  3. Nigdy nie dostajemy więcej niż potrafimy udźwignąć - niektórzy potrafią znieść więcej, inni mniej.
  4. O tym, kim naprawdę jesteśmy decydują nasze wybory - to wybór a nie przypadek decyduje o Twoim przeznaczeniu. Samemu trzeba zdecydować ile jest się wartym, jaką rolę odgrywa się w życiu i jak nadać jemu sens.
  5. Zapomnij o wczoraj i nie myśl o jutrze, po prostu żyj dniem dzisiejszym i chwilą obecną.
  6. Nie oszczędzaj nic na przyszłość i wyjątkowe okazje bo każdy dzień jest wyjątkowym i cennym darem, skończ z bylejakością!
  7. Nikt nie może Cię uszczęśliwić - to Twoje zadanie. Zaakceptuj to i ciesz się z tego. Możesz być albo szczęśliwy albo zrozpaczony - jedno i drugie wymaga tyle samo wysiłku.
  8. Pozbądź się wszystkiego co nie jest pożyteczne, piękne lub radosne. Dzięki porządkom uwalniamy się od przeszłości i robimy miejsce na nowe.
  9. Każdy ma czasem gorszy dzień. Nieważne jak się czujesz, zawsze stosuj zasadę: wstań, wyjdź i przyjdź gdzie trzeba. Nie marnuj dnia! Staw życiu czoła. Świat codziennie się do nas uśmiecha, czasem jest to po prostu śmiech przez łzy.
  10. Jeśli o nic nie prosisz niczego nie dostaniesz. Jeśli nawet nie zapytasz odpowiedź zawsze będzie brzmieć: "nie" i Ty sam sobie jej udzieliłeś.

Napisz w komentarzu, czy któraś z tych myśli jest Ci bliska :)