Tak, tak wiem, sama też za nim jakoś specjalnie nie przepadam. Powiem więcej, na surowo, chyba nie jest w stanie mi nawet przejść przez gar...

Tak, tak wiem, sama też za nim jakoś specjalnie nie przepadam. Powiem więcej, na surowo, chyba nie jest w stanie mi nawet przejść przez gardło - kiedyś próbowałam i mocno się zraziłam także nie wiem co by się musiało wydarzyć abym na spokojnie go sobie teraz pochrupała :) 

Koktajl to dla mnie idealny sposób na to aby w takiej formie go włączyć do diety bo jak się okazuje warto.

Seler naciowy jest naturalnym środkiem moczopędnym - potrafi chłodzić, odtruwać i usuwać z organizmu nadmiar płynów a to wszystko dzięki idealnym proporcjom sodu i potasu. Idealnie sprawdzi się podczas zbliżających się upałów, gdy będzie nam za gorąco i będziemy czuć się ociężali. 

Ponadto, obniża ciśnienie krwi i działa uspokajająco. Seler zawiera krzem, który wspomaga elastyczność i nawilżenie skóry (chroni przed zmarszczkami) i zdrowy wzrost włosów (krzem to jeden z podstawowych składników suplementów na porost włosów). Do tego chroni jeszcze przed stanami zapalnymi. 

Ja najchętniej go przemycam w moim ulubionym koktajlu, do którego dodaję:

  • seler naciowy,
  • świeży ogórek zielony,
  • jabłko zamiennie z bananem,
  • szpinak,
  • awokado,
  • łyżeczka nasion chia,
  • trochę wody.


Jak aktywnie spędzać czas? Odpowiedź dla mnie jest jedna: różnorodnie :) Jestem osobą, która ma (stety, niestety) tendencje do zacho...

Jak aktywnie spędzać czas? Odpowiedź dla mnie jest jedna: różnorodnie :)


Jestem osobą, która ma (stety, niestety) tendencje do zachowań bardzo skrajnych: albo robię coś na 100% a jak nie robię nic to też na 100% :) Ma to oczywiście duży związek z perfekcjonizmem, z którym staram się walczyć - jak jestem na coś zafiksowana to idę w to na całego, ale niestety jak tylko noga mi się powinie albo mam gorszy dzień to stwierdzam, że wszystko przepadło bo nie jest idealnie tak jak to sobie wymyśliłam.

Teraz już oczywiście wiem, że lepiej robić coś na 80-90% niż nie robić wcale, ale w praktyce różnie to u mnie wychodziło - kwestia przepracowania pewnych rzeczy w głowie. 

Takie podejście bardzo wyraźnie mogłam zauważyć u siebie w aktywności fizycznej - jak byłam na fali fintessu to chodziłam tylko na fintess, po pół roku trochę mi się znudziło i nie poszłam raz, odpuściłam drugi i musiało minąć kilka tygodni zanim się pozbierałam  z "porażki" i poszłam na siłownię czy zaczęłam robić cokolwiek innego. I tak dalej i tak dalej. 

Od czasu jak zrozumiałam, że problem nie leży w tym, że mi się nie chce tylko, że coś po prostu może mi się znudzić i nie ma w tym nic złego zaczęłam urozmaicać treningi. Świetnie się to sprawdza w okresie wiosenno-letnim, kiedy jest o wiele więcej możliwości.

Zauważyłam, że zdecydowanie łatwiej mi wytrwać  w systematycznych ćwiczeniach jak jednego dnia pójdę na rower, drugiego pobiegam, a trzeciego poćwiczę z Chodakowską na macie. A jak mi się nie chce to wyjdę na 30 minutowy spacer i też jest ok, balans i zdrowe podejście przede wszystkim.

Teraz mogę dać z siebie 100% podczas treningu bo już nie myślę, że: "o jeny jutro znowu będzie to samo", czasem byłam chyba bardziej zmęczona samym myśleniem niż treningiem bo jeszcze jednego nie skończyłam a stresowałam się kolejnym żeby go nie odpuścić.

Różnorodność jest ważna z jeszcze jednego powodu - nasze mięśnie się przyzwyczajają do wysiłku dlatego należy zmieniać ćwiczenia, obciążenie, pracować nad różnymi partiami, jeśli ktoś może wprowadzać interwały itd. brak efektów to chyba jeszcze większa demotywacja niż nuda :)

Jestem ciekawa, czy mieliście kiedyś podobnie albo jak Wy sobie radzicie z tym aby ćwiczyć regularnie? Trenujecie tylko jedną dyscyplinę sportową czy lubicie próbować różnych innych byle być w ruchu? Może macie jakieś inspiracje? Dajcie znać :)



Bardzo często tkwimy w utartych schematach, boimy się wyjść poza naszą "strefę komfortu" i nie dajemy sobie prawa do tego aby pró...

Bardzo często tkwimy w utartych schematach, boimy się wyjść poza naszą "strefę komfortu" i nie dajemy sobie prawa do tego aby próbować nowych rzeczy - czujemy, że jesteśmy ograniczani na przykład przez nasze przyzwyczajenia, ludzi, środowisko czy otoczenie.

A może tak naprawdę sami się tylko usprawiedliwiamy i szukamy wymówek? Może tak po prostu, zwyczajnie i po ludzku brakuje nam odwagi by coś zmienić?


Jest nam wygodnie - znane jest lepsze bo łatwiej jest po prostu żyć z tym z czym umiemy sobie już radzić - nowe przecież wymagało by od nas jakiegoś wysiłku, często wystawienia się na śmieszność, ocenę i opinię innych.

Zmiana to krok w nieznane - najczęściej zamiast podejść pozytywnie do tematu, pytamy się: "a co jeśli nie wyjdzie?". Czemu nie pytamy: "czego nowego się nauczę i jak to później wykorzystam?".

Nic nie jest stałe w życiu a my często kurczowo trzymamy się czegoś co bardzo chcielibyśmy aby już pozostało takie na zawsze - bezpieczne.

To co jest dzisiaj nie oznacza, że będzie też jutro. Sama walczę z takim podejście, niby jest super tak jak jest i fajnie aby było miło i bezpiecznie, ale pod skórą czuję, że mam apetyt na więcej i też, że muszę być gotowa umieć dopasować się do tego co przyniesie życie w przyszłości, a często  przynosi to na co już niekoniecznie mamy wpływ. Z jednej strony boję się iść o krok dalej już teraz a z drugiej nie chcę się obudzić za kilka lat i żałować, że jednak nie zadziałałam.

Podziwiam innych, którzy nauczyli się szybko adaptować do zmian, ale przede wszystkim podziwiam takie osoby, które same je tworzą i wprowadzają w życie - nie boją się i mają odwagę doświadczać, więc zamiast patrzeć i podziwiać postanowiłam sama zaliczać się do takich osób :)

Warto mieć poczucie wpływu na swoje życie a nie tylko reagować.

Można zacząć od małych zmian, które często stanowią taki trigger do tych dużych, a do tego niesamowicie pobudzają kreatywność. Chociaż może Ty jesteś akurat hardcorem i od razu rzucasz się na głęboką wodę? ;)

Ja zaczęłam się tym po prostu bawić - nie musimy być tacy poważni - każdy z nas ma w sobie dziecko, a dla mnie humor, śmiech i dystans to podstawa.

Zakończę cytując Jacka Walkiewicza, który na swoim wykładzie "Pełna moc możliwości" (klik) powiedział: "Puk, puk, strach puka do drzwi, otwiera mu odwaga a tam nikogo nie ma (...). 20 lat temu się bałem i nie robiłem, dzisiaj się boję i robię." Swoją drogą bardzo polecam obejrzeć cały wykład!

Nie ma sensu czekać 10 czy 20 lat, szkoda nawet jednego dnia, jeśli masz chęć i czujesz, że to jest ten moment po prostu zacznij teraz :)

Promise me you'll always remember: 🌸 You're braver than you believe, 🌸 and stronger than you seem, 🌸 and smarter than ...


Promise me you'll always remember:
🌸 You're braver than you believe,
🌸 and stronger than you seem,
🌸 and smarter than you think.

Bardzo lubię odkrywać różne ciekawe dodatki, które można wykorzystywać w kuchni szybko i prosto, a które mają dobroczynne właściwości dla n...

Bardzo lubię odkrywać różne ciekawe dodatki, które można wykorzystywać w kuchni szybko i prosto, a które mają dobroczynne właściwości dla naszego organizmu.

Wielokrotnie spotkałam się ze słówkiem maca, ale nie do końca tak naprawdę wiedziałam co to jest i jak tego używać, aż w moje ręce bardzo spontanicznie wpadła saszetka z mieloną wersją tej rośliny. 

A zatem maca to jednoroczne warzywo, któremu przypisywane są między innymi właściwości lecznicze i energetyczne. 

Maca polecana jest wszystkim osobom, które prowadzą aktywny tryb życia: zarówno fizyczny (wspomaga budowę masy mięśniowej, powoduje wzrost wydolności organizmu i szybszą regenerację - polecana sportowcom) jak i umysłowy (wspomaga prace mózgu, pamięć i koncentrację oraz pozytywnie wpływa na samopoczucie). 

Maca bogata jest w minerały (cynk, żelazo, wapń, sód i potas), witaminy (z grupy B oraz C, E i A), aminokwasy i nienasycone kwasy tłuszczowe - nie tylko odżywia, ale ma też pozytywne działania na kondycje całego organizmu 

Roślina ta jest bezpieczna dla zdrowia dlatego warto aby wprowadzić ją do codziennej diety, oczywiście dobroczynny efekt zobaczymy dopiero przy regularnym jej stosowaniu. 

Sproszkowaną wersję tej rośliny możemy dodawać do koktajli, jogurtu, owsianki albo innych napojów - najlepiej do 30 minut przed posiłkiem, dziennie ok 3-5 g tj. mała łyżeczka. 

Ja się oczywiście skusiłam jako dodatek do zielonego koktajlu :)

Dajcie znać, czy jest Wam znana ta roślina, czy stosujecie i zauważyliście jakieś pozytywne efekty u siebie. 



Bright Crystal od Versace to jeden z moich ulubionych zapachów, który towarzyszy mi od lat.  Myślę, że zapach ten jest dosyć  przyjemn...

Bright Crystal od Versace to jeden z moich ulubionych zapachów, który towarzyszy mi od lat. 

Myślę, że zapach ten jest dosyć  przyjemnie odbierany przez otoczenie przez co jest znany i popularny, ja sama bardzo chętnie do niego wracam.

Co charakteryzuje te perfumy, że są tak miłe w odbiorze dla osób w naszym otoczeniu? 

Dla mnie są to dwa słowa: świeżość i delikatność.

Główna nuta to przede wszystkim owoce i kwiaty - wyczujemy piwonię jak i magnolię - z nutką piżma. Podoba mi się, że zapach ten jest łagodny przez co bardzo kobiecy i zmysłowy - u mnie świetnie się sprawdza w ciągu dnia jak i na spontaniczne spotkanie wieczorową porą. 

Zapach ten kojarzy mi się z kobietą subtelną i o łagodnym charakterze.

Całość zamknięta jest  w bardzo ciekawym flakonie z dużym korkiem, który przypomina dość spory kryształ i może stać się wyjątkową ozdobą kobiecej toaletki.

Perfumy te są bardzo trwałe i długo utrzymują się na skórze - to idealny wybór na czas wiosenno-letni dla kobiety w każdym wieku.



Wiara  i zaufanie do samego siebie to jedne z najcenniejszych umiejętności jakie możemy w sobie wypracować. Wewnętrzna pewność, siła pr...

Wiara i zaufanie do samego siebie to jedne z najcenniejszych umiejętności jakie możemy w sobie wypracować.

Wewnętrzna pewność, siła przekonania i głęboka wiara we własne możliwości są najszybszą trampoliną do sukcesu, osiągnięcia celów i realizacji najskrytszych marzeń. 

Dlaczego zatem tak wiele osób ma problem aby uwierzyć w siebie i swoje możliwości?

Zdarza się, że w efekcie życiowych porażek, chorego perfekcjonizmu, zawodu bliskich osób czy innych zawirowań po prostu przestajemy wierzyć i zaczynamy odpuszczać niektóre rzeczy. 

Godzimy się na bycie przeciętnym bo brakuje nam motywacji i poczucia, że zasługujemy na coś lepszego.

Co zatem pomaga nam w budowaniu wewnętrznej siły?




PRZEJRZYSTOŚĆ/WYRAZISTOŚĆ - musisz dokładnie określić i zdecydować czego chcesz, co chcesz osiągnąć i jaką osobą chcesz się stać. Spisz na kartce co jest dla Ciebie ważne, jak chcesz wyglądać, czuć się, co chcesz osiągnąć, gdzie pojechać, jaką pracę chcesz wykonywać. Bądź precyzyjny: stwórz wizje swojego życia - mapę swoich marzeń i co ważne: nie ograniczaj się przy tym! 

PRZEKONANIE - musisz uwierzyć, że jesteś w stanie osiągnąć wszystko czego tylko zapragniesz. Wiara innych osób jest na pewno pomocna - ważne aby otaczać się ludźmi, którzy będą nas ciągnąć do góry a nie w dół - ale to, że inni będą w nas samych wierzyć jest tylko elementem układanki. Jeśli Ty sam w siebie nie uwierzysz to choćby cały świat mówił Ci jaki jesteś wspaniały i, że "dasz radę" niewiele to zmieni w Twojej sytuacji bo nikt życia za Ciebie nie przeżyje

ZAANGAŻOWANIE - musisz postanowić, że zrobisz wszystko co będzie konieczne i będziesz w stanie zapłacić cenę - z wyprzedzeniem - za każdy sukces, jaki sobie założysz, że chcesz osiągnąć. Wiele ludzi mówi, że chce to, tamto, sramto, owamto ale sporo z tych osób nie chce się pochylić czy pomęczyć nawet przez chwilę by to osiągnąć. Bardzo często też zbyt szybko odpuszczamy dlatego ważne jest aby zobowiązać się przed samym sobą, że dam z siebie maksa i nawet gdy będzie źle to nie odpuszczę. 

KONSEKWENCJA - każdego dnia rób mały krok, który będzie Cię przybliżał do realizacji Twoich celów, pracuj na nie każdego dnia, aż zostaną osiągnięte. Małe rzeczy, duże rezultaty. Zbyt często przeceniamy to co jesteśmy w stanie zrobić jednego dnia a zbyt mało doceniały drobnostki, które robimy codziennie. Każdy może mieć gorszy dzień, ważne aby z jednego gorszego dnia nie zrobiło się gorsze pół roku czy więcej. Działaj a zobaczysz wkrótce, że coś takiego jak efekt kuli śnieżnej jest czymś bardziej niż realnym. 

Powodzenia! 

Take chances, take a lot of them. 
Because honestly, no matter where you end up and with whom, 
it always ends up the way it should be. 
Your mistakes make you who you are. 
You learn and grow with each choice you make. 
Everything is worth it. 
Say how you feel, always. 

Be you, and be okay with it.