"Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. ...

"Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. Motywować, a nie bezmyślnie krytykować. Wymagać, ale też dawać wiele w zamian. Uskrzydlać. Uszczęśliwiać. Sprawiać, że wszystko wydaje się możliwe. Poprawiać humor w ciężkich chwilach. I ta miłość to nie tylko momenty pękające od emocji, ale także spokój. Pocałunek na dobranoc i dzień dobry. Wspólne posiłki. Wyście do sklepu i dyskusje o tym, kto wymyśli co dziś będzie na obiad. Poranne przyniesienie kawy do łóżka. Troska w chorobie, martwienie się o siebie nawzajem. Nawet te chwile, kiedy panuje cisza i oboje osobno czymś się zajmujemy, bo one też są potrzebne.

Miłość to wybór. Jasne. namiętność też się liczy, bo bez odpowiedniego dopasowania ciężko jest zbudować jakikolwiek związek. Ale to nie wszystko. Kiedyś przeczytałam, że: "kochać to znaczy chcieć być czyimś dobrem". I chyba nie ma trafnej definicji. Być czyimś dobrem, spokojem chwilą wytchnienia. Sprawiać, żeby życie we dwójkę było chociaż trochę przyjemniejsze niż samemu. Przywoływać uśmiech na ukochanej twarzy, nawet jeśli potrzeba do tego czegoś tak prostego jak zaparzenie herbaty, bo najbardziej liczą się wszystkie te maleńkie rzeczy, które robimy dla tych, których kochamy.

Może to brzmi jak banał, ale w sumie dlaczego wszystko musi być skomplikowane? W życiu jest wystarczająco dużo problemów, żeby jeszcze to wszystko utrudniać. Niech chociaż miłość będzie prosta."

~ Cztery Wieki Później


Pikantny, rozgrzewający, wzmacniający krążenie i łagodzący stany zapalne w organizmie - jedni go kochają i uwielbiają, inni nie mogą patrze...

Pikantny, rozgrzewający, wzmacniający krążenie i łagodzący stany zapalne w organizmie - jedni go kochają i uwielbiają, inni nie mogą patrzeć i mają ciarki na samą myśl :) 

O czym mowa? 

Oczywiście o imbirze, który wraca do łask zwłaszcza porą jesienno-zimową głównie ze względu na swoje właściwości wspomagające odporność i przeciwwirusowe działanie.

Imbir to silny przeciwzapalny składnik diety, który zmniejsza zaczerwienienia skóry, przyspiesza trawienie i łagodzi bóle. Zawarta w nim substancja - gingerol - hamuje uruchamianie mechanizmów starzenia komórek, dzięki czemu nasza skóra może cieszyć się młodzieńczym wyglądem.

U mnie w kuchni przez cały rok, o ile tylko znajdę w sklepie :) 

Zatem w pierwszy dzień jesieni idealnie wpisuje się rozgrzewający, zielony koktajl na bazie imbiru :)

Składniki:

  • świeży korzeń imbiru,
  • pomarańcza, 
  • banan,
  • ogórek zielony,
  • seler naciowy,
  • avocado,
  • szpinak.





Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :)  Pierwsze teg...

Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :) 

Pierwsze tego typu eksperymentu znajdziecie tutaj:

  • ciasto z kaszy jaglanej z wiórkami kokosowymi (klik)
  • ciasto marchewkowe bez cukru z suszoną żurawiną (klik)
  • ciastka z płatków owsianych (klik)
  • brownie z bananów i fasoli (niedługo!)

Tym razem pokusiłam się na absolutnie genialny - wegański i bezglutenowy - sernik z kaszy jaglanej z nutką świeżej pomarańczy na spodzie z wiórek kokosowych, mielonych migdałów, orzechów i daktyli. No nieeeeebo - śmiało mogę powiedzieć, że ta magia stała się niepisanym tortem urodzinowym i skradła serce moich gości :)



Inspirację zaczerpnęłam z ebooka Fash Food Book (klik) wydanego przez Elizę, który mega polecam - myślę, że do gotowania nie brakuje mi chęci ale trochę pomysłów, które znalazłam w tym ebooku a co więcej pobudziły moją kreatywność na tyle, że sama mam ochotę miksować i eksperymentować więcej! 

Tak na szybko zdradzę Wam, że spód składa się z:

  • wiórek kokosowych,
  • mielonych migdałów,
  • mielonych orzechów nerkowca,
  • suszonych daktyli,
  • oleju kokosowego

Całość zmieszałam, wymiksowałam i wyłożyłam na spód tarty - na około godzinę schowałam do lodówki.

Masa to:

  • ugotowana kasza jaglana (najpierw kaszę opłukuję zimną wodą, a później przelewam wrzątkiem aby usunąć smak goryczy),
  • olej kokosowy,
  • ciut wiórek kokosowych dla smaku,
  • cukier kokosowy,
  • aromat waniliowy,
  • sok ze świeżej pomarańczy.

Wszystko razem zmiksowałam na gładką masę, jak ostygło, wyłożyłam na spód tarty i polałam gorzką czekoladą rozpuszczoną z olejem kokosowym :) 

Przed podaniem sernik trzymałam całą noc w lodówce w lodówce - czy może być prościej i smaczniej? ;)

Kiedyś uwielbiałam siebie szufladkować. Uwielbiałam narzucać sobie chore standardy - wydawało mi się, że ciągłe podnoszenie sobie poprzeczk...

Kiedyś uwielbiałam siebie szufladkować. Uwielbiałam narzucać sobie chore standardy - wydawało mi się, że ciągłe podnoszenie sobie poprzeczki jest moją siłą - niestety jedyny efekt jaki z tego był to wpadanie ze skrajności w skrajność i ciągle niezadowolenie z siebie.

Zamiast być swoim najlepszym przyjacielem byłam dla siebie najsurowszym sędzią, wiecznie dokręcającym śrubę i szukającym dziury w całym.

Z perspektywy czasu widzę jak bardzo potrafimy sami siebie w ten sposób krzywdzić i ile możemy stracić. 

Teraz wiem, że jeśli się potknę lub raz na jakiś czas odpuszczę nic się nie stanie - żadna tragedia. Nawet więcej, teraz z pełną świadomością wiem, że to cześć tego całego „planu”.

Sztywne reguły nie sprawią, że poczujesz się bardziej szczęśliwy.

Dzisiaj #kochamsiebiewkazdymwydaniu* tą silną i tą słabą - sporo czasu mi to zajęło, ale nie oddałabym tego miejsca w którym jestem teraz bo to niesamowite uwolnienie od schematów daje mi świeże spojrzenie, wiarę w siebie, ogromną siłę i energię do działania.

Nauczyłam się cieszyć każdym małym sukcesem i głównie na tych pozytywach się skupiam - z potknięć wyciągam wnioski i idę dalej.

Akceptacja i wiara w siebie - dwa słowa, które mają naprawdę ogromną moc i sprawiają, że życie można zobaczyć w całkiem innych - zdecydowanie lepszych kolorach :)

*btw, sprawdźcie hasztag powyżej na IG - znajdziecie tam mnóstwo inspirujących kobiet!


W letnie upały świetnie sprawdzają się produkty, które zawierają same w sobie dużo wody. Jednym z takich warzyw jest np. seler naciowy czy ...

W letnie upały świetnie sprawdzają się produkty, które zawierają same w sobie dużo wody. Jednym z takich warzyw jest np. seler naciowy czy ogórek zielony, owocowo na pewno możemy w ciemno postawić na pysznego, schłodzonego arbuza :)

Po pomysł na koktajl z selerem naciowym zapraszam tutaj: (klik).

Tym razem pokusiłam się na zielony miks z ogórkiem w roli głównej, który sam w sobie zawiera aż 95% wody, więc wspaniale nawadnia organizm.  Ogórki bogate są w krzem, który jest niezbędny dla odpowiedniego nawilżenia skóry i jej elastyczności. Ponadto, są źródłem potasu i magnezu, a do tego mają działanie oczyszczające nerki dzięki czemu zapobiegają zatrzymaniu wody w organizmie. To idealne źródło witaminy K. Ogórki sprzyjają naszej sylwetce - w jednej sztuce znajdziemy około 45 kcal. 

Ktoś by się pokusił na taki zielony kieliszek z rana? ;)

Znajdziecie tutaj:

  • seler naciowy,
  • ogórek zielony,
  • szpinak,
  • banana,
  • pomarańczę.


Oh honey, Don't worry about being merely beautiful. Be bold. Be wild. Be strong. Be confident. Be independent & intellig...


Oh honey,
Don't worry about being merely beautiful.
Be bold. Be wild.
Be strong. Be confident.
Be independent & intelligent. Be fierce.
Be brave enough to be real in this fake world.
Redefine beauty.

~Brooke Hampton

Wstałam dzisiaj rano i postanowiłam, że dzisiaj jest ten dzień, kiedy absolutnie się porozpieszczam! I zrobiłam sobie.. randkę sama ze sobą...

Wstałam dzisiaj rano i postanowiłam, że dzisiaj jest ten dzień, kiedy absolutnie się porozpieszczam! I zrobiłam sobie.. randkę sama ze sobą :) 

Nie wiem czy coś takiego praktykujecie, ale ja dowiedziałam się o takim pomyśle i formie spędzania czasu na jednym ze szkoleń. Otóż chodzi przede wszystkim o to, aby znaleźć czas tylko i wyłącznie dla siebie i robić to na co się ma ochotę. 

Randki powinny być regularne, zaplanowane i ściśle tajne :) 

Nie mówisz nikomu i nie tłumaczysz się z tego co dla siebie zaplanowałaś - chodzi o to aby to było totalnie t w o j e

Jeśli powiesz komuś, że masz ochotę np. iść na bajkę do kina to niektóre osoby mogą popukać się w głowę, ale może Ty masz na to akurat ochotę i chcesz na chwilę przenieść się do krainy zabaw i bycia księżniczką :) A więc dlaczego nie i dlaczego niby masz się komuś z tego tłumaczyć?

Fajnie, jeśli ten czas będziesz spędzać na różne sposoby, jednego dnia możesz iść na wspomnianą bajkę, innego na masaż, zrobić sobie wieczór spa w domu z maseczką, książką, relaksującą kąpiel w wannie, zjeść pyszny obiad w restauracji czy po prostu iść na spacer do lasu i pozbierać liście a później zrobić z nich coś fajnego. Możesz iść na zakupy i kupić sobie coś pięknego np. biżuterię, o której marzyłaś od dłuższego czasu bo stwierdziłaś, że na nią zasługujesz. 

Takie randki mogą też przerodzić się w jakąś nową pasję albo odkryjesz w sobie nowy talent. 

Uwaga! To jest Twój czas i Twój pomysł - nie Twojego partnera, Mamy czy przyjaciółki, więc nie spędzacie i nie planujecie tego razem :) 

Pamiętaj też aby robić sobie małe i duże przyjemności każdego dnia i nie odkładać życia na później czy czekać "na lepszą okazję". Ten dzień jest dzisiaj i naprawdę nie musi stać się nic super wyjątkowego żeby na przykład ubrać ulubione szpilki :) Daj sobie prawo do tego aby czuć się wyjątkową każdego dnia. 

A jak jest u Was? Kiedy ostatni raz zrobiliście coś miłego tylko i wyłącznie dla siebie?