W lutym zdecydowanie chillout'owo na mojej playliście.. :) Teflon Sega - 22hrs (prod. by OZZIE) (klik) 6LACK ...

Znacie powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć? Podejrzewam, że wiele osób zgodzi się i przytaknie, ale tylko niewiele wykona, czyli j...

Znacie powiedzenie, że lepiej zapobiegać niż leczyć? Podejrzewam, że wiele osób zgodzi się i przytaknie, ale tylko niewiele wykona, czyli jak zawsze:)

Dlaczego? Hmm.. w myśl zasady "carpe diem", która w dzisiejszych czasach mam wrażenie jest jeszcze bardziej "modna" niż kiedyś?

Ostatnio usłyszałam zdanie: "wszyscy wiemy, że umrzemy, ale większość zachowuje się tak jakby ich to nie dotyczyło."

Cóż, trudno mi się z tym nie zgodzić - sama nie muszę daleko szukać bo nawet w moim bliskim otoczeniu mam mnóstwo osób, które po części tak żyją: nie dbają o siebie, imprezują, zarywają nocki, pracę przekładają nad swoje zdrowie. Pytanie do kiedy?  

Na ostatnim seminarium, w którym brałam udział bardzo ciekawie został poruszony temat codziennych, małych rzeczy, na które możemy a nawet powinniśmy zwracać uwagę, a przede wszystkim z nich korzystać bo mamy je na wyciągnięcie ręki.


7 najlepszych lekarzy świata? Oto oni:

  1. Sen - nasz organizm potrzebuje regeneracji i odpoczynku. Powinniśmy spać ok 7-8 godzin dziennie, wiem, że niektórzy potrzebują mniej, to pewnie też kwestia bardzo indywidualna, ale nawet jeśli wystarczy nam tylko 6 godzin to ustalmy regularny rytm doby: kiedy idziemy spać i o której wstajemy. Jedna zarwana nocka sprawia, że nasz organizm zaczyna wariować, koncentracja jest osłabiona a apetyt pobudzony.
  2. Słońce - dla mnie to pozytywna energia, od razu czuje się lepiej jak za oknem świeci słońce, więcej rzeczy mi się chce i chętniej ruszam do działania. Słońce sprzyja syntezie witaminy D, która działa uspokajająco, pobudza mineralizację kości i zębów, wpływa na metabolizm wapnia i fosforu.
  3. Pozytywne myślenie - o nastawieniu pisałam już nie raz. Mocno wierze, że naprawdę wiele zależy od naszego podejścia, dzięki pozytywnemu nastawieniu jesteśmy w stanie przyciągać i skupiać się na dobrych rzeczach a przede wszystkim na rozwiązaniach jeśli pojawia się problem. Pamiętajcie, że uśmiechu i optymizmu można się nauczyć, po więcej zapraszam do posta, który znajdziecie tutaj (klik).
  4. Aktywność fizyczna - "motion creates emotion", uwielbiam ten cytat, to jak bardzo jesteśmy w stanie wpłynąć na swój stan psychiczny poprzez ruch jest dla mnie jednym z ciekawszych odkryć ostatnich lat, zweryfikowane w praktyce oczywiście :) Podczas biegania najczęściej wpadam na świetne pomysły, dzięki temu oczyszczam też głowę, redukuję stres i mam mnóstwo dobrej energii :) Dlaczego jeszcze warto ćwiczyć? Odpowiedź znajdziecie w poście (klik).
  5. Dobrze zbilansowana dieta - odpowiednie odżywianie to jeden ze sposób na dobre samopoczucie, sama zauważyłam, że dzięki zmianie diety mam więcej siły i energii. Nasz organizm potrzebuje wszystkich mikro- i makroelementów aby dobrze funkcjonować. Jak zacząć i na co zwracać uwagę? Po więcej informacji zapraszam do postu: "10 zasad zdrowego odżywiania" (klik).
  6. Świeże powietrze - wiem, że o nie ciężko zwłaszcza, jeśli mieszkamy w centrum miasta. Ja mam to szczęście, że mieszkam nad morzem do tego blisko mam las, ale wierzę, że w każdym mieście mniejszym lub większym znajdzie się chociaż mały park na spacer :)
  7. Woda - nasz organizm w 70% składa się z wody, dlatego tak ważne jest abyśmy zadbali o jej podaż i nie dopuszczali do odwodnienia. Woda jest odpowiedzialna między innymi za: transport tlenu, jest regulatorem temperatury ciała, nawilża błonę śluzową, nawilża gałki oczne, pobudza perystaltykę jelit, więcej znajdziecie w dwóch artykułach: tutaj (klik) i tutaj (klik). Ponadto, bardzo często mylimy głód pustego żołądka z głodem pragnienia, polecam artykuł na ten temat: (klik).
Jestem ciekawa, czy się zgodzicie i co jeszcze byście dodali ze swojego doświadczenia :) Co Waszym zdaniem dla ludzi stanowi największy problem?

Kochani, nie wiem jak Wy, ale ja bardzo duży nacisk kładę na balans we wszystkich obszarach mojego życia. Każdego dnia chcę się rozwijać, z...

Kochani, nie wiem jak Wy, ale ja bardzo duży nacisk kładę na balans we wszystkich obszarach mojego życia. Każdego dnia chcę się rozwijać, zarabiać, mieć czas dla rodziny i przyjaciół, ale  przy szybkim tempie życie, jakie prowadzę przede wszystkim muszę pamiętać o swoim zdrowiu, a ono jak zapewne dobrze wiecie zaczyna się od odpowiedniego odżywiania. 



Od urodzenia do późnej starości o zdrowiu, samopoczuciu i wyglądzie decyduje przede wszystkim  nasza dieta i to co – kolokwialnie mówiąc – wkładamy do paszczy :) Tutaj (klik) znajdziecie jeden z moich ulubionych artykułów pt. "Jaki wpływ na nasze zdrowie ma jedzenie, które spożywamy".

By w pełni móc cieszyć się sukcesami w życiu należy zadbać o siebie i swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne. A zatem, aby nasz organizm funkcjonował prawidłowo konieczne jest stosowanie najważniejszych zaleceń racjonalnego odżywiania i dzisiaj przygotowałam dla Was takie top 10 przykazań, oto one:

  1. Jedzenie 4-5 posiłków dziennie, każdego dnia, w regularnych odstępach czasu. Ważniejsza od kaloryczności okazuje się regularność, jeśli mamy do wyboru zjeść bułkę pszenną zamiast żytniej dodając sobie przy tym ciut więcej niż zaplanowaliśmy kalorii lub nic lepiej zjeść bułkę pszenną, a bilans kaloryczny wyrównać przy kolejnym posiłku.
  2. Pożywienie powinno zawierać produkty roślinne i zwierzęce - za dużo spożywamy produktów zwierzęcych. Postawmy na dobrej jakości produkty roślinne. 
  3. W codziennej diecie powinny znaleźć się produkty zbożowe, owoce i warzywa – najlepiej surowe i krótko gotowane, głównie ze względu na witaminy ale też na nieoceniony błonnik,  który fajnie wypełnia nam żołądek dając uczucie sytości a przy okazji działa jak zmiotełka dla naszego przewodu pokarmowego. 
  4. Produkty bogate w wapń, jeśli nie pijecie mleka do czego oczywiście zachęcam dobrze jest szukać innych produktów będą to np. rośliny strączkowe lub woda mineralna bogata w wapń.
  5. Mięso powinno być spożywane maksymalnie kilka razy w tygodniu w pozostałe dni można je zastępować rybami lub roślinami strączkowymi. Mięso ryb jest bardziej lekkostrawne i lepiej przyswajalne przez organizm człowieka.
  6. Należy ograniczać ilość spożywanego tłuszczu typu trans ukrytego na przykład w ciastkach, ciasteczkach i innych słodyczach. Tłuszcz powinien stanowić ok 30% z naszego bilansu całodniowego do tego stosunek tłuszczu zwierzęcego do roślinnego powinien wynosić 1:1 lub 1:2. Postawmy na zdrowe tłuszcze, które znajdziemy między innymi w avocado, oliwie z oliwek, orzechach czy nasionach. 
  7. Ograniczyć spożywanie soli, maksymalna dzienna dawka soli to 5 g czyli mała łyżeczka. Zaznaczając, że to bilans z całego dnia. Sól jest nam zdecydowanie potrzebna, ale znajdziemy jej wystarczająco dużo w różnych potrawach dlatego starajmy się już nie dosalać dodatkowo.
  8. Należy ograniczyć cukier i słodycze. Cukier to jedna z najbardziej szkodliwych substancji na świecie, uzależnia bardziej niż narkotyki twarde. Korzystajmy z cukru naturalnego zawartego na przykład w owocach ale i tutaj nie przesadzajmy: 1-2 owoce dziennie to absolutny maks. 
  9. Woda, woda, i jeszcze raz woda a przy tym unikanie alkoholu, kawy i mocnej herbaty. O wodzie pisałam nieraz, znajdziecie kilka artykułów u mnie na blogu na temat właściwości wody w naszym organizmie. Natomiast każda ilość alkoholu jest dla nas toksyczna dlatego unikajmy go jak tylko możemy, do tego kawa i herbata, które również są używkami w nadmiarze odwadniają. Postawmy na dobrej jakości wodę np. średnio zmineralizowaną. PS. Często mylimy głód pustego żołądka z głodem pragnienia, więcej na ten temat znajdziecie w poście, który Wam tutaj podlinkuję (klik).
  10. Unikanie otyłości – w każdym przypadku bezcennych dodatkiem do codziennych posiłków jest regularna aktywność fizyczna. Pomaga ona spalić nadmierne kalorie przyjęte z pożywieniem i wpływa korzystnie na ogólny stan organizmu. Do zapamiętania: często odpowiednia ilość ruchu może zastąpić niejedno lekarstwo natomiast żadne lekarstwo nie jest w stanie zastąpić ruchu! Pamiętajmy też o śnie, który jest niezbędny do regeneracji, a także o uśmiechu i pozytywnym nastawieniu do życia i innych ludzi ;) 

Zgadzacie się? Co jeszcze byście dodali do tych punktów? 

Zapraszam Was też do obejrzenia live'a, gdzie wystąpiłam gościnnie podczas pierwszego ogólnopolskiego Seminarium Wellness (klik).

Astaksantyna to jeden z najskuteczniejszych przeciwutleniaczy! Przeciwutleniacze , inaczej antyoksydanty, to grupa związków chemi...

Astaksantyna to jeden z najskuteczniejszych przeciwutleniaczy!




Przeciwutleniacze, inaczej antyoksydanty, to grupa związków chemicznych, które są stosowane w celu zapobiegania niepożądanym procesom utleniania, czyli procesowi chemicznemu, który następuje w wyniku ekspozycji na powietrze (tlen), wysoką temperaturę, czy też światło.

Antyoksydanty, to związki chemiczne, których działanie polega na unieszkodliwieniu wolnych rodników, a tym samym na ochronie komórek przed zniszczeniem. 

Wolny rodnik to inaczej niesparowany elektron, niepełny atom, który będzie starał się pozyskać inne komórki aby uzupełnić swoje braki i przez to automatycznie będzie uszkadzać komórki zdrowe. 

Wolne rodniki występują w każdym żywym organizmie, bardzo niebezpieczne stają się w momencie, kiedy ich ilość wykracza poza granice normy. 

W jaki sposób wolne rodniki dodatkowo się namnażają? Między innymi poprzez:

  • zanieczyszczenie środowiska,
  • dym tytoniowy,
  • promieniowanie słoneczne, 
  • niewłaściwą dietę,
  • picie alkoholu,
  • stres.

Jaki jest najskuteczniejszy sposób walki z wolnymi rodnikami?


Przede wszystkim musimy dostarczyć organizmowi tzw. inhibitorów reakcji wolnorodnikowej, czyli właśnie antyoksydantów. 

Najlepiej poznane i dostępne antyoksydanty?

  • witamina C,
  • witamina E,
  • beta karoten,
  • selen,
  • luteina,
  • astaksantyna.

Pomimo, że witamina C i E mają korzystny wpływ na nasz organizm to są oficjalne limity co do ilości ich użycia w artykułach żywnościowych. 

Moim zdaniem jednym z najlepszych przeciwutleniaczy, jaki możemy dostarczyć naszemu organizmowi jest Astaksantyna

Astaksantyna to najsilniejszy antyoksydant jaki możemy pozyskać w przyrodzie.


Astaksantyna jest 800 razy aktywniejsza niż koenzym Q10, 500 razy silniejsza niż witamina E i 40 razy skuteczniejsza niż beta karoten. Niesamowite prawda? 

Astaksantyna wzmacnia odporność, opóźnia procesy starzenia i hamuje rozwój nowotworów, jej przewagą również jest fakt, że działa na wiele różnych schorzeń nie wywołując przy tym żadnych efektów ubocznych - nie da się jej przedawkować, a nadmiar jest po prostu wydalany z organizmu. Wiecie, że wiernymi fankami astaksantymi są między innymi takie gwiazdy jak Madonna czy Oprah? 


Skąd brać najlepszą i najczystszą astaksantynę?


Oczywiście polecę produkt, który sama stosuję od kilku lat i do którego jestem absolutnie przekonana, a mianowicie kompleks Swedish Beauty, której dystrybutorem jest firma Oriflame. 

Zaznaczę, Oriflame jest jedynie dystrybutorem, nad tym produktem pracują światowej klasy naukowcy w centrum badań w Igellosie. Firmy farmaceutyczne w Polsce, kilka lat temu, chciały wykupić prawa do tego produktu, na co Oriflame się nie zgodziło. 

Co zawiera kompleks Swedish Beauty? 


Przede wszystkim wyciąg z jagód i karotenoid Astaksantynę w dawce 3mg/kapsułkę, które razem chronią naturalne piękno skóry, zwiększają wytrzymałość mięśni i dbają o układ krążenia. Do tego jagody są jednym z lepszych źródeł witaminy C, o której wspominałam wyżej.

Astaksantyna ta jest pozyskiwana z alg żyjących w wodach wokół Archipelagu Sztokholmskiego w Szwecji. 

1 opakowanie Swedish Beauty, zawiera, aż 30 kapsułek, a standardowa cena to 82,90 zł, ale często pojawia się w promocji, tyle, że jest wykupywana w przeciągu kilku dni, co również świadczy o jej niesamowitej popularności i coraz większej świadomości wśród populacji. 




Na co może pomóc Astaksantyna?


  • łagodzi stany zapalne,
  • przekracza barierę krew-mózg, co pozwala chronić tkanki mózgowe przed stresem oksydacyjnym,
  • wzmacnia żyły i układ krążenia,
  • jest idealna dla sportowców, ponieważ zmniejsza ból mięśni wywołany wysiłkiem fizycznym,
  • poprawia ostrość widzenia,
  • wygładza i uelastycznia skórę, odmładza skórę od wewnątrz,
  • poprawia trawienie i łagodzi refluks,
  • zmniejsz poziom glukozy we krwi, zwiększa wrażliwość na insulinę,
  • wzmacnia system odpornościowy organizmu,
  • dodaje energii i zwiększa siłę i wytrzymałość,
  • zmniejsza ryzyko występowania niektórych nowotworów,
  • wspomaga płodność,
  • łagodzi objawy zapalenia trzustki, reumatoidalnego zapalenia stawów, zespołu kanału nadgarstka,
  • wspiera układ naczyniowo-sercowy i utrzymuje w normie poziom cholesterolu,
  • i wiele wiele innych...

Jak zacząć i skąd zamówić Astaksantynę najlepszej jakości?


Jeśli macie ochotę wypróbować Astaksantynę w promocyjnej cenie to możecie założyć konto VIP tutaj (klik) wpisując kod: DOROTA w dodatkowych uwagach.

PS. jeśli jesteś moim stałym czytelnikiem wejdź na stronę www.oriwell.pl  wpisując kod: Dorota_blog otrzymasz ode mnie miłą niespodziankę :)

Rejestracja do niczego Was nie zobowiązuje, po prostu macie zniżkę 20% na wszystkie produkty i możecie robić zakupy kiedy chcecie i za ile chcecie, nie ma obowiązku zamawiania co miesiąc ani za jakąś określoną kwotę. 

Czy są tutaj fani Astaksantyny? Możecie podzielić się informacjami?

PS. polecam przeczytać książkę: Naturalna Astaksantyna – Królowa karotenoidow, Bob Capelli, przy współpracy dr Geralda R. Cysewskiego, Hawaje 2007 i obejrzeć film: Astaksantyna Królowa Karotenoidów (klik)


No i pierwszy miesiąc nowych planów i postanowień za nami - jak u Was?  Potrzebujecie wsparcia i pomocy? U mnie, śmiało mogę powied...

No i pierwszy miesiąc nowych planów i postanowień za nami - jak u Was? 

Potrzebujecie wsparcia i pomocy?

U mnie, śmiało mogę powiedzieć, styczeń był przełomowy. Podjęłam się nowych projektów i zdecydowanie wyszłam poza swoją strefę komfortu. Głowa pełna pomysłów, planów i marzeń. 

Jak z takim przytupem weszłam w 2018 to aż nie mogę się doczekać kolejnych miesięcy :)

Dzisiaj przygotowałam krótką zajawkę, tego co się działo u mnie w ostatnim czasie. Jesteście ciekawi? 

  • projekt Wellness (klik),
  • udział w Seminarium Wellness w gronie 100 osób z całej Polski,
  • pierwszy live (klik)  na temat 10 zdrowych zasad odżywiania,
  • szkolenie Road Show Jakuba Bączka (klik),
  • nowe przepis na lunch box (klik),
  • przeczytałam 1 książkę Jacka Walkiewicza, mnóstwo artykułów i notatek na temat zdrowia,
  • 8 treningów, od lutego zaczynam też liczyć kroki - ciekawa jestem ile się uzbiera przez cały miesiąc,
  • secret projekt :)

Myślę, że całkiem fajnie jak na noworoczny rozruch - jestem ciekawa, czy robicie podobne podsumowania? 

Fajny sposób na to aby ocenić, czy idziemy w dobrym kierunku, zweryfikować działania i w miarę szybko zareagować, jeśli wymaga tego sytuacja. 

Pochwalcie się co u Was, u mnie na luty lista już spisana a zadania czekają w gotowości ;)



Czy są tutaj fanki kosmetyków z wszelkiego rodzaju połyskującymi drobinkami? Cienie do powiek, rozświetlacze do twarzy, płyny do kąpieli i ...

Czy są tutaj fanki kosmetyków z wszelkiego rodzaju połyskującymi drobinkami? Cienie do powiek, rozświetlacze do twarzy, płyny do kąpieli i wreszcie balsamy? 

Jeśli tak to koniecznie musicie zapoznać się z najnowszą serią Sparkling – cóż, nazwa zobowiązuje :)



W skład nowej linii wchodzi balsam do ciała i płyn do kąpieli. Oba produkty, oprócz złotego blasku, charakteryzują się również ekstrawaganckim, musującym zapachem koktajlu z białych brzoskwiń.

Płyn do kąpieli to łagodna formuła o zbalansowanym pH, która nie zawiera mydła, dlatego idealnie nadaje się do codziennego stosowania.

Balsam to moje ostatnie odkrycie – cudowny zapach, lekka i nietłusta formuła, która szybko się wchłania i nawilża nadając miękkości i gładkości.

Skóra wygląda na muśniętą słońcem, a drobinki utrzymują się przez cały dzień. 

Balsam to idealne uzupełnienie płynu do kąpieli – oba nadają się na lato, wakacje,  wieczorne wyjścia czy po prostu na co dzień. Skóra pięknie się prezentuje, a drobinki odbijają światło przez co na pewno zostaniecie zauważone i zapamiętane.

Nie sposób jeszcze nie wspomnieć o jednym z ciekawszych koktajli zapachowych, białe brzoskwinie, którego skład wygląda następująco:

nuta głowy: aksamitna morela,
nuta serca: nektar z białych brzoskwiń,
nuta głębi: kremowe piżmo.

Jeśli już jesteście w posiadaniu tej serii koniecznie podzielcie się Waszymi wrażeniami i opinią!

Jeśli jeszcze nie miałyście okazji przetestować tej serii, to mam dla Was zniżkę -20% w e-sklepie – zarejestrujcie się na stronie www.orivip.pl (klik) i jako kod promocyjny wpiszcie DOROTA.

Poczuj ekstrawagancki, musujący zapach koktajlu z białych brzoskwiń i zachwyć się połyskującymi, złocistymi drobinkami!


Czy są tutaj fani lunch box-ów? Muszę przyznać, że bardzo nie lubię podgrzewać posiłków w mikrofali, więc najczęściej do pracy biorę ze s...

Czy są tutaj fani lunch box-ów? Muszę przyznać, że bardzo nie lubię podgrzewać posiłków w mikrofali, więc najczęściej do pracy biorę ze sobą różnego rodzaju sałatki. Pomysły biorą się akurat z tego co znajdę w szafce i lodówce, aczkolwiek muszę się pochwalić, że powoli zaczynam robić pierwsze podrygi w kierunku planowania posiłków, ale o tym za jakiś czas ;)

Ostatnio wyczarowałam bardzo szybką a jednocześnie smaczną sałatkę z jarmużem. Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej na jego temat zapraszam do postu koktajlowego (klik).


Składniki na sałatkę:

  • Trendy luch - jest to gotowa mieszanka, ja bardzo lubię wersję z orkiszem, makaronem (vermicelli) i suszonymi pomidorami. W jednym opakowaniu znajdziecie 4 saszetki po 100g jest też wersja z zieloną soczewicą,
  • jarmuż,
  • zielone oliwki,
  • ser feta,
  • słonecznik,
  • siemię lniane,
  • oliwa,
  • pieprz.

Mieszankę gotuje się ok 15 minut, po ugotowaniu można pozostawić na 3-4 minuty pod przykryciem, całość odstawiam do ostygnięcia a po jakimś czasie dodaję resztę składników i doprawiam do smaku.

Co jecie najczęściej w pracy?
Przygotowujecie swoje posiłki czy zamawiacie coś?
Podzielcie się pomysłami :)