PrtSc of music, czyli muzyczne perełki z ostatnich tygodni :) Kadebostany - Save Me (Ash Remix) (klik) Neteta - Ki...

Jestem zwolenniczką pracy w ciszy i skupieniu - systematyczności i samodyscypliny uczę się każdego dnia.  Codziennie wiele razy zadaję...


Jestem zwolenniczką pracy w ciszy i skupieniu - systematyczności i samodyscypliny uczę się każdego dnia. 

Codziennie wiele razy zadaję sobie pytanie: jaki wpływ będzie miało to co teraz robię albo czego nie robię na moje plany, cele i marzenia - czy mnie to do nich przybliża czy może od nich oddala?

Zawsze wymagam od siebie więcej - przestałam się porównywać z innymi, jeśli już to patrzę na siebie sprzed jakiegoś okresu czasu i sprawdzam czy choć trochę ruszyłam do przodu.

Bardzo często jest tak, że widzimy sukcesy i zazdrościmy innym, że im po prostu w życiu wyszło albo, że ktoś miał farta. Wolimy tak powiedzieć niż przyznać, że ktoś na coś po prostu solidnie zapracował - usprawiedliwiamy się bo sami odpuściliśmy np. woleliśmy w tym czasie pooglądać serial, pospać, pograć w grę na komputerze czy wyjść na drinka ze znajomymi.

Jeśli zastanawiasz się czasem: czemu komuś wychodzi a komuś nie, jak to się dzieję, że ktoś jest bardziej skuteczny a ktoś mniej albo że komuś coś przychodzi łatwiej i szybciej to może nie do końca chcesz widzieć, że za tymi efektami jest ogrom codziennej, ciężkiej i solidnej pracy?

Poniżej podsyłam listę kilku - z pozoru prostych - tipów których staram się trzymać i które poniekąd  trzymają mnie w ryzach każdego dnia i wyznaczają dobry kierunek. Wierzę, że z takim podejściem i pracą nad sobą można zrealizować mnóstwo ambitnych i ważnych celów :)

  1. Zdecyduj i działaj kiedy inni cały czas się jeszcze zastanawiają. Bądź proaktywny!
  2. Pracuj kiedy inni nadal marzą, planują i rozmyślają jakby tu mogli jeszcze zmienić świat. Ty zacznij od siebie.
  3. Oszczędzaj i inwestuj kiedy inni wydają lekką ręką, żyją ponad stan i zaciągają kolejny kredyt.
  4. Ucz się i rozwijaj kiedy inni odpoczywają lub myślą, że już nie muszą.
  5. Bądź zawsze gotowy do działania kiedy inni są nieuważni.
  6. Chwal gdy inni krytykują - szukaj pozytywów i bądź wspierający dla ludzi których spotykasz.
  7. Słuchaj kiedy inni mówią. Każdą osobę traktuj z szacunkiem bo nigdy nie wiesz co może wnieść do Twojego życia. 
Co można jeszcze dołożyć do tej listy? :)


Wytrwałość, samodyscyplina i ten magiczny perfekcjonizm, który dla niejednej osoby jest koszmarem czy spędza sen z powiek :)  Już jakiś...

Wytrwałość, samodyscyplina i ten magiczny perfekcjonizm, który dla niejednej osoby jest koszmarem czy spędza sen z powiek :) 

Już jakiś czas temu zdałam sobie sprawę z tego, że trzeba robić rzeczy i puszczać je w świat nawet jeśli nie wydają mi się jakieś mega super - oczywiście według moich wytycznych - bo tak to chyba nic by nie ujrzało światła dziennego ;) 

Powiedziałam sobie, że w ten sposób będę się uczyć, zdobywać wiedzę i jest to forma pracy nad sobą aby w przyszłości być jeszcze lepszą. Zauważyłam też, że takie działanie świetnie pobudza moją kreatywność.

To czego też się przy tym nauczyłam i co bardzo często muszę sobie, mimo wszystko, jeszcze przypominać i przerabiać w głowie to to, że każdy dzień jest inny i każdego dnia dysponujemy innym zasobem i poziomem energii. Nie musimy codziennie przenosić gór - za to każdego dnia powinniśmy robić tyle ile możemy.

Zawsze rób swoje 100%, zrób tyle ile możesz nawet jeśli nie możesz zrobić tyle ile zrobił ktoś inny. 

I tu mała uwaga: te sto procent każdego dnia może mieć całkowicie inną miarę. Dzisiaj moim top of the top będzie aż poskładanie prania a następnego przeczytanie książki, przebiegnięcie 10 kilometrów, ugotowanie obiadu na 2 dni, zrobienie zakupów, kilka spotkań i na koniec jeszcze wysprzątanie całego mieszkania. 

Poza tym nie ma się co porównywać do innych, skup się na sobie i doceń metodę małych kroków - ja uwielbiam efekt kuli śnieżnej! To naprawdę na maksa budujące i motywujące, aby codziennie pracować nad sobą i nie obciążać się aż tak bardzo. Zawsze wolałam pracę na długie dystanse niż sprint ;)

Oczywiście są momenty, kiedy trzeba trochę podkręcić tempo, ale ważne aby się w tym nie zagubić i cały czas łapać balans :) No i na koniec pogratulować sobie dobrze wykonanej pracy, bo bardzo często o tym zapominamy - celebracja nawet małych sukcesów powinna być nieodłącznym elementem w wyznaczaniu celów i ich realizacji. 

Ostatnio wpadł mi w oko fajny tekst, więc się dzielę - może przyda się komuś aby był choć trochę mniej surowy dla samego siebie  :)

Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. 
A nie, że kończy się świat.
Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. 
A nie, że nie można na Ciebie liczyć.
Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. 
A nie, że jesteś bezwartościowy. 
Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. 
A nie, że jesteś porażką.


Nim się obejrzałam lato się skończyło i przyszła jesień, czyli moja ulubiona pora roku! :)  Dla mnie to przede wszystkim moment na to a...

Nim się obejrzałam lato się skończyło i przyszła jesień, czyli moja ulubiona pora roku! :) 

Dla mnie to przede wszystkim moment na to aby chwilę spowolnić i nacieszyć się ostatnimi ciepłymi, słonecznymi dniami. 

Przechodzę w rytm ładowania akumulatorów, uwielbiam ten czas kiedy chłodne wieczory mogę spędzić pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty z rozgrzewającym imbirem i książką albo włączyć sobie serial na komputerze. 


To również idealny moment aby zregenerować skórę a humor poprawić pięknymi zapachami, dlatego uzupełniłam swoją łazienkę o nowy flakonik moich ulubionych perfum (więcej przeczytacie tutaj) oraz o urodzinowe prezenty do pielęgnacji :)



Mam nadzieję, że ten czas tak jak ja wykorzystacie na maksa! Dajcie znać, jakie są Wasze sposoby aby umilić sobie czas na jesienne wieczory :)

"Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. ...

"Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. Motywować, a nie bezmyślnie krytykować. Wymagać, ale też dawać wiele w zamian. Uskrzydlać. Uszczęśliwiać. Sprawiać, że wszystko wydaje się możliwe. Poprawiać humor w ciężkich chwilach. I ta miłość to nie tylko momenty pękające od emocji, ale także spokój. Pocałunek na dobranoc i dzień dobry. Wspólne posiłki. Wyście do sklepu i dyskusje o tym, kto wymyśli co dziś będzie na obiad. Poranne przyniesienie kawy do łóżka. Troska w chorobie, martwienie się o siebie nawzajem. Nawet te chwile, kiedy panuje cisza i oboje osobno czymś się zajmujemy, bo one też są potrzebne.

Miłość to wybór. Jasne. namiętność też się liczy, bo bez odpowiedniego dopasowania ciężko jest zbudować jakikolwiek związek. Ale to nie wszystko. Kiedyś przeczytałam, że: "kochać to znaczy chcieć być czyimś dobrem". I chyba nie ma trafnej definicji. Być czyimś dobrem, spokojem chwilą wytchnienia. Sprawiać, żeby życie we dwójkę było chociaż trochę przyjemniejsze niż samemu. Przywoływać uśmiech na ukochanej twarzy, nawet jeśli potrzeba do tego czegoś tak prostego jak zaparzenie herbaty, bo najbardziej liczą się wszystkie te maleńkie rzeczy, które robimy dla tych, których kochamy.

Może to brzmi jak banał, ale w sumie dlaczego wszystko musi być skomplikowane? W życiu jest wystarczająco dużo problemów, żeby jeszcze to wszystko utrudniać. Niech chociaż miłość będzie prosta."

~ Cztery Wieki Później


Pikantny, rozgrzewający, wzmacniający krążenie i łagodzący stany zapalne w organizmie - jedni go kochają i uwielbiają, inni nie mogą patrze...

Pikantny, rozgrzewający, wzmacniający krążenie i łagodzący stany zapalne w organizmie - jedni go kochają i uwielbiają, inni nie mogą patrzeć i mają ciarki na samą myśl :) 

O czym mowa? 

Oczywiście o imbirze, który wraca do łask zwłaszcza porą jesienno-zimową głównie ze względu na swoje właściwości wspomagające odporność i przeciwwirusowe działanie.

Imbir to silny przeciwzapalny składnik diety, który zmniejsza zaczerwienienia skóry, przyspiesza trawienie i łagodzi bóle. Zawarta w nim substancja - gingerol - hamuje uruchamianie mechanizmów starzenia komórek, dzięki czemu nasza skóra może cieszyć się młodzieńczym wyglądem.

U mnie w kuchni przez cały rok, o ile tylko znajdę w sklepie :) 

Zatem w pierwszy dzień jesieni idealnie wpisuje się rozgrzewający, zielony koktajl na bazie imbiru :)

Składniki:

  • świeży korzeń imbiru,
  • pomarańcza, 
  • banan,
  • ogórek zielony,
  • seler naciowy,
  • avocado,
  • szpinak.





Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :)  Pierwsze teg...

Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :) 

Pierwsze tego typu eksperymentu znajdziecie tutaj:

  • ciasto z kaszy jaglanej z wiórkami kokosowymi (klik)
  • ciasto marchewkowe bez cukru z suszoną żurawiną (klik)
  • ciastka z płatków owsianych (klik)
  • brownie z bananów i fasoli (niedługo!)

Tym razem pokusiłam się na absolutnie genialny - wegański i bezglutenowy - sernik z kaszy jaglanej z nutką świeżej pomarańczy na spodzie z wiórek kokosowych, mielonych migdałów, orzechów i daktyli. No nieeeeebo - śmiało mogę powiedzieć, że ta magia stała się niepisanym tortem urodzinowym i skradła serce moich gości :)



Inspirację zaczerpnęłam z ebooka Fash Food Book (klik) wydanego przez Elizę, który mega polecam - myślę, że do gotowania nie brakuje mi chęci ale trochę pomysłów, które znalazłam w tym ebooku a co więcej pobudziły moją kreatywność na tyle, że sama mam ochotę miksować i eksperymentować więcej! 

Tak na szybko zdradzę Wam, że spód składa się z:

  • wiórek kokosowych,
  • mielonych migdałów,
  • mielonych orzechów nerkowca,
  • suszonych daktyli,
  • oleju kokosowego

Całość zmieszałam, wymiksowałam i wyłożyłam na spód tarty - na około godzinę schowałam do lodówki.

Masa to:

  • ugotowana kasza jaglana (najpierw kaszę opłukuję zimną wodą, a później przelewam wrzątkiem aby usunąć smak goryczy),
  • olej kokosowy,
  • ciut wiórek kokosowych dla smaku,
  • cukier kokosowy,
  • aromat waniliowy,
  • sok ze świeżej pomarańczy.

Wszystko razem zmiksowałam na gładką masę, jak ostygło, wyłożyłam na spód tarty i polałam gorzką czekoladą rozpuszczoną z olejem kokosowym :) 

Przed podaniem sernik trzymałam całą noc w lodówce w lodówce - czy może być prościej i smaczniej? ;)