O tym, gdzie aktualnie jesteśmy decydują nasze wybory - to wybór a nie przypadek decyduje o Twoim przeznaczeniu . Samemu musisz zdec...

37 Komentarzy



O tym, gdzie aktualnie jesteśmy decydują nasze wybory - to wybór a nie przypadek decyduje o Twoim przeznaczeniu. Samemu musisz zdecydować ile jesteś wart i jaką rolę chcesz odegrać w swoim życiu i jak nadać mu sens.

Nikt nie może Cię uszczęśliwić - to TWOJE zadanie.


Zaakceptuj to i wykorzystaj. Możesz być albo szczęśliwy albo zrozpaczony - jedno i drugie wymaga tyle samo wysiłku.

Najskuteczniejszy sposób na kształtowanie swojego życia to przystąpić do działania i trzeba się do tego nakłonić. 

Swoje życie kształtujemy nie przez działania podejmowane od czasu do czasu, ale te podejmowane konsekwentnie. Ani sukces ani porażka nie są czymś czego można doświadczyć z dnia na dzień.

Porażkę powodują wszystkie drobne decyzje, które podejmujemy w ciągu dłuższego czasu: nie kończymy spraw, nie przystępujemy do działania, zbyt łatwo się poddajemy, nie panujemy nad swoimi emocjami.

Zdecyduj do jakich rezultatów będziesz dążył i jakim człowiekiem chcesz się stać.  

 

Twoje życie zmienia się dokładnie w tej chwili, w której podejmujesz nową decyzję z zamiarem jej konsekwentnego i bezwzględnego realizowania

Podjęcie prawdziwej decyzji oznacza poświęcenie się osiągnięciu określonego celu oraz odcięcie się od wszelkich innych ewentualności.

Zdecyduj czego chcesz -> przystąp do działania -> obserwuj co działa a co nie -> zmieniaj swoje zachowania do momentu aż nie osiągniesz zamierzonego celu.






 


Podobne wpisy

37 komentarzy:

  1. Sama prawda, nic dodać, nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo motywacyjny wpis. Ja ostatnio jestem na etapie stagnacji i nie chce mi się działać, chociaż powinnam to zmienić, bo nie podoba mi się ten zastój. Także, dzięki za kopa, spróbuję wziąć się w garść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! nie zastanawiaj się czy Ci się chce czy Ci się nie chce, spróbuj wyłączyć taki tok myślenia i zacznij działać - najtrudniej jest się przemóc a później już z górki. Powodzenia! :)

      Usuń
  3. Wiele osób nie podejmuje działania w obawie przed porażką..niesłusznie, bo to właśnie ilość porażek jest wyznacznikiem sukcesu..Im więcej porażek tym większy sukces .Jeśli odnosilibyśmy sukcesy od tak sobie, bez wysiłku, czy potrafilibyśmy je docenić? Czy tak bardzo by nas cieszyły.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie bardzo często jest tak, że jeśli dostajemy coś podane na tacy to nie jesteśmy w stanie tego docenić, nie cieszy nas to aż tak bardzo - bo żyjemy w przekonaniu, że to nam się należy.

      Praca nad sobą i dążenie do mistrzostwa w dziedzinach, które są dla nas ważne jednocześnie pobudza nas do działania w wielu obszarach - wzrastamy wewnętrznie i to jest bezcenne.

      Usuń
  4. No niestety - samo się nic nie zrobi. Trzeba się zabrać do roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry wpis, bardzo motywacyjny z mocnym przekazem

    OdpowiedzUsuń
  6. Krótko i treściwie. Dodam, że sama będąc daleko w tyle, za życiem, które mnie cieszy czytałam dużo podobnych porad. Sama świadomość nie wystarczy. Trzeba jeszcze wierzyć. Po prostu uwierzyć w siebie i sobie zaufać. A także umieć sobie wybaczyć każdy błąd i potknięcie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zaufanie do siebie, że "dam radę" to jeden z ważniejszych elementów skutecznego działania i realizacji celów. Dziękuję i pozdrawiam również :)

      Usuń
  7. Oj kiedyś byli tacy (Stalin i jemu podobni), co próbowali nas uszczęśliwić (dziś też są, ale bardziej cywilizowani) wychwalając zalety socjalizmu, wdrażając przy tym totalitaryzm ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu proszę, okazuje się, że trzeba zakasać rękawy i samemu zabrać się do roboty i zadbać o swoje szczęście ;)

      Usuń
  8. Bardzo motywujący post, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tylko my sami mamy moc aby zadbać o siebie o swój rozwój i swoje zdrowie. Nikt tego za nas nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba tylko w sobie obudzić tę moc i wypracować odpowiednie, dobre nawyki :)

      Usuń
  10. A ja nie do końca wierzę. Czasem chce się bardzo mocno, dąży się do celu i działa z całych sił a i tak nie można tego celu osiągnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda - takie sytuacje uczą nas pokory, nie zawsze udaje się nam osiągnąć to czego chcemy, ale dzięki temu jesteśmy silniejsi i bogatsi o doświadczenie, które możemy wykorzystać w przyszłości.

      Bardzo wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu i po prostu może świat ma dla nas coś znacznie lepszego do zaoferowania... ?

      Uczymy się też cierpliwości, na niektóre cele i efekty czeka się tygodniami, miesiącami czy latami. Jeśli nie dzisiaj to może jednak nie jesteśmy gotowi i przyjdzie nam osiągnąć ten cel za jakiś czas?

      Najważniejsze to mieć poczucie, że dało się z siebie 100% bo na okoliczności zewnętrzne nie zawsze mamy wpływ, a często jest tak, że potrzebujemy wsparcia z zewnątrz.

      Usuń
    2. Dlatego warto dążyć do wyznaczonego celu małymi kroczkami.

      Usuń
  11. Miałem długi czas problem żeby zaakceptować że porażki są wliczone w ryzyko i że trzeba wyciągać wnioski. Często porzucałem jakiś cel i szybko się zniechęcałem. Pomocnym stało się skupienie na mniejszej ilości celów i intensyfikacja działań :) fajny tekst, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że znalazłeś sposób na siebie - skupienie, obserwacja i szybka reakcja na zachodzące zmiany to bardzo ważne elementy w procesie osiągania celów. Pozdrawiam również :)

      Usuń
  12. Z jednej strony to my decydujemy, ale też czynniki zewnętrzne mają na to pewien wpływ - np. otoczenie w którym żyjemy i ni zawsze możemy je zmienić. Ale prawdą jest, że od nas samych zależy zdecydowanie więcej, niż może nam się wydawać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, otoczenie jest bardzo ważne niemniej jednak czy to, że ktoś jest naszą ciocią albo wujkiem, albo ma tak samo na nazwisko jak my powinno decydować o naszym życiu? Jeśli jest otoczenie, które nam nie służy i już naprawdę naprawdę nie możemy go zmienić to postarajmy się chociaż ograniczyć je do minimum..

      Usuń
  13. wpis trafia idealnie w odpowiedni moment, właśnie jestem na etapie brania sprawy w swoje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, trzymam kciuki za Ciebie i Twoje cele i marzenia :)

      Usuń
  14. Spoglądam w lustro każdego dnia, ale nie zawsze tak, jak napisałaś. Ciekawe i godne zastosowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, super jeśli tekst zainspiruje chociaż jedną osobę do refleksji :)

      Usuń
  15. Najgorzej, gdy życiem człowieka zaczyna rządzić pewnego rodzaju fatalizm. Wtedy poddajemy się, płyniemy na fali zdarzeń, które niekoniecznie są dla nas korzystne. A wystarczy świadomość, że za moje życie odpowiedzialna jestem JA. I nawet jeśli nie mogę czegoś zmienić od razu - to mogę zmienić swoje nastawienie. Od razu robi się łatwiej, poszerzają się perspektywy i spadają klapki z oczu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krystyna za Twój komentarz, bardzo wiele osób niestety zdaje się na przypadek i w ten umywa ręce od odpowiedzialności za swoje życie. Pięknie napisałaś o tej zmianie nastawienia, które również moim zdaniem jest kluczowe :)

      Usuń
  16. Dokładnie tak jest - tylko my decydujemy o swoim życiu, nikt inny, ani los, ani inni ludzie, ni przeznaczenie. I tylko od nas zależy, jak to życie będzie wyglądać. Warto w tym kontekście pamiętać, że ograniczenia są tylko w naszej głowie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wiele rzeczy niestety nie mamy wpływu, natomiast tylko od nas zależy jak do tego podejdziemy. Ostatnio zaczęłam czytać książkę, w której jest mowa o tzw. "układzie odniesienia", jak pięknie można iść do przodu wychodząc poza schemat - który wydaje nam się jedynie słuszny bo jest narzucony przez środowisko - w sytuacjach, które wydają się totalnie beznadziejne.

      Usuń
  17. Prosto, prawdziwie i na temat - nic dodać, nic ująć!

    OdpowiedzUsuń