Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami, dla mnie jest to magiczny czas - przez wiele lat wierzyłam, że tak jak wskazówki zegara pokazują nową ...

16 Komentarzy
Nowy Rok zbliża się wielkimi krokami, dla mnie jest to magiczny czas - przez wiele lat wierzyłam, że tak jak wskazówki zegara pokazują nową godzinę i rok zmienia cyfrę na nową wszystko co do tej pory mi się nie udawało zmieni się jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki i nagle samo się ułoży.



Dzisiaj już nie wierzę w takie bajki - co nie oznacza, że dalej nie jest to dla mnie magiczny czas. W każdym razie od dłuższego czasu dużo pracuję nad sobą, nad swoimi mocnymi jak i słabymi stronami - przepracowałam dużo lekcji, które wyciągnęłam z dotychczasowych porażek.

Stale się rozwijam, podnoszę sobie porzeczkę i wychodzę ze swojej strefy komfortu. 


Dużo czytam, dużo się uczę i szkolę od innych, lepszych ode mnie. Mam kilku mentorów, którym czuję, że zawdzięczam bardzo dużo i pewnie życia by mi nie starczyło aby im się odwdzięczyć za wiarę we mnie i ich pomoc.

Przełom roku to dla wieku osób również czas pewnej refleksji. 


Warto zatem zatrzymać się na chwilę i zadać sobie kilka pytań:

  1. Przypomnij sobie co się wydarzyło w danym roku, jakie ważne wydarzenia były częścią Twojego życia, lub Ty byłeś ich udziałem.
  2. Zastanów się z czego jesteś dumny - z jakich osiągnięć i z jakich zachowań. Celebruj swoje sukcesy i doceń siebie.
  3. Zastanów się co mogło pójść lepiej, co mogłeś Ty zrobić lepiej lub Twoje otoczenie, ale koncentruj się tylko na tych rzeczach, na które mogłeś mieć wpływ. Dzięki temu wskażesz sobie obszary do rozwoju na najbliższy czas.
  4. Zastanów się jakie wyciągasz lekcje? Przyjmij je z wdzięcznością, ponieważ najwidoczniej były one Tobie potrzebne.

Jeśli któryś rok z rzędu obiecujesz sobie realizację pewnych celów i cały czas ich nie realizujesz to zastanów się po co je tak naprawdę chcesz zrealizować? Być może nie są one dla Ciebie aż tak ważne, nie są one częścią wartości którymi kierujesz się w życiu i tylko są pewnym ciężarem bo ciągle się karcisz za to, że znowu Ci nie wyszło.

Pamiętaj aby wytyczać sobie cele, które wypływają z Twoich wartości.


Ponadto  zachęcam do tego aby pracować z kalendarzem i notesem. Przelewaj na papier swoje cele i marzenia, codziennie je przepisuj - dzięki temu zakotwiczysz je w swojej podświadomości. Skupiając każdego dnia uwagę na tych celach szybciej będziesz wyłapywać sytuacje w życiu, które pomogą Ci w ich realizacji.

Jeśli do tej pory nie pracowałeś na celach i nie wiesz jak to robić zachęcam Cię do pobrania bezpłatnego ebook-a, jednego z moich mentorów, link do pobrania znajdziesz tutaj.

Na sam koniec chciałabym się z Tobą podzielić filmem video, który przesłuchałam już chyba setki razy, a który wielokrotnie dał mi moc aby uwierzyć w siebie w chwilach zwątpienia i siłę aby realizować swoje marzenia i wytrwać w swoich postanowieniach.

Mam nadzieję, że Ty również znajdziesz w tym video coś dla siebie bo czasem nawet jedno usłyszane zdanie potrafi zmienić nasze życie :)

I na sam koniec dziękuję Ci za to, że jesteś tutaj ze mną, na Facebooku czy Instagramie mam nadzieję, że w Nowym Roku również nieraz się tutaj spotkamy i będziemy wzajemnie dzielić swoją wiedzą i tym co mamy najlepsze :)

Jestem ciekawa czy wyznaczasz cele roczne, kwartalne, miesięczne? Jakie metody stosujesz? Podziel się w komentarzu jakie były Twoje sukcesy w 2016 roku :)




Podobne wpisy

16 komentarzy:

  1. sporo słusznych spostrzeżeń, warto się nad tym zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę swobodę, że moje cele nie muszą mieć ustalonych sztywnych ram czasowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to pomaga sprawdzać progress ;) grunt to znaleźć sposób na siebie, jeśli to działa to super - liczą się efekty! :)

      Usuń
  3. Pracuje nad tym już od jakiegoś czasu i muszę przyznać, że coraz lepiej mi to wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! najważniejszy jest progress - każdy krok się liczy!
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. W tym roku nie będę nic postanawiał :) Co będzie, to będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic? żadnego celu? żadnego marzenia? :)

      Usuń
  5. I ja podobnie jak kolega wyzej. Kiedys ostro sie bralem do spisywania wszystkiego, do dzialalem w organizacji typu drzewko. Tam to dopiero piora banie na szkoleniach. Nic mi z tego nie wyszlo. Wole zyc spontanicznie bo nie jestem jakims zaprogramowanym robotem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście umiar wskazany we wszystkim :) pytanie tylko, czy takie życie z dnia na dzień bez żadnego celu i marzenia da Ci jakąś satysfakcję w dłuższej perspektywie czasu? rozumiem Twój punkt widzenia, pewna przypadkowość w życiu może być miłą odmianą i niespodzianką, daje trochę luzu, ale czy też w ten sposób delikatnie nie uwalniamy się od odpowiedzialności za swoje życie? Ja lubię mierzyć swój progres - daje mi to poczucie spełnienia i motywacji aby za każdym razem robić coś więcej. Oczywiście wcale nie muszą to być cele i marzenia w rozumieniu ogółu "wielkie" - wystarczy aby dla mnie miały znaczenie :)

      Usuń
  6. Ja stawiam sobie cele, ale nie Noworoczne, chociaż dla wielu osób Nowy Rok jest tak przełomową datą, że sama celebracja pomaga im po prostu zacząć od tej daty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - super, że pracujesz przez cały rok. Wiele ludzi czeka na "magiczny moment" aby zacząć i Nowy Rok bardzo często kojarzy się z takim czystym rozdaniem, nową kartą. Jeśli komuś to pomaga to super, ważne aby pamiętać i mieć świadomość, że każdy dzień jest ważny i każdego dnia można sprawić aby był on na swój sposób wyjątkowy i można rozpocząć zmianę :)

      Usuń
  7. Ja nigdy nie planuje z góry, nie robię postanowień noworocznych. Staram się realizować na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratuluję systematyczności ja również się tego uczę :)

      Usuń
  8. Dużo istotnych spraw poruszasz w tym poście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam i zapraszam do czytania kolejnych postów :)

      Usuń