Ciasto marchewkowe swego czasu robiło ogromną furrorę - ja je kojarzę jako jedno z pierwszych fit deserów, z jakimi miałam styczność - dz...

0 Komentarzy

Ciasto marchewkowe swego czasu robiło ogromną furrorę - ja je kojarzę jako jedno z pierwszych fit deserów, z jakimi miałam styczność - dzisiaj zapewne na nikim już nie robi aż takiego wrażenia, ale mimo wszystko moje podniebienie ma do niego ogromny sentyment :)


Czasem lekko je modyfikuję, w zależności od tego jakimi produktami akurat dysponuję i tak tym razem powstało z suszoną żurawiną, którą bardzo lubię. Oczywiście można zamienić ją na przykład na rodzynki czy inne dodatki, które lubicie.

Poniżej wrzucam składniki, których użyłam:

  • 5 marchewek,
  • 2,5 szklanki mąki,
  • 4-5 jajek,
  • 2/3 szklanki oleju kokosowego,
  • suszona żurawina,
  • cynamon,
  • soda oczyszczona,
  • proszek do pieczenia.



Przygotowanie:

  • marchewki obrałam, dokładnie umyłam i starłam na tarce (duże oczka),
  • suszoną żurawinę sparzyłam wrzątkiem i dokładnie przemyłam,
  • jajka: oddzieliłam żółtka od białek, z białek ubiłam pianę na sztywno,
  • roztopiłam olej kokosowy i odstawiłam na chwilę aby nie był taki gorący,
  • dodałam sodę oczyszczoną i proszek do pieczenia,
  • dodałam cynamon,
  • formę do pieczenia wysmarowałam olejem kokosowym,
  • wszystkie produkty wymieszałam - jeśli ciasto jest za suche możecie dodać trochę wody u mnie nie było takiej potrzeby,
  • piekarnik podgrzałam do około 180st i ciasto piekłam około godziny.

Jeśli dla kogoś jest za mało słodkie może dodać trochę miodu lub erytrytolu, ale to już będzie ciasto z cukrem ;)

Dajcie znać, czy również lubicie ciasto marchewkowe i czy też Wam się jeszcze nie znudziło :) Ciekawa jestem z czym najczęściej je robicie :)




Podobne wpisy

Brak komentarzy: