X-lash odkryłam już kilka dobrych lat temu, kiedy rozpoczynała się moda na tego typu "specyfiki". Przyznam szczerze, że dość dług...

0 Komentarzy
X-lash odkryłam już kilka dobrych lat temu, kiedy rozpoczynała się moda na tego typu "specyfiki". Przyznam szczerze, że dość długo się zbierałam do zakupu tego kosmetykowego gadżetu głównie z uwagi na: a) różne opinie typu: szkodzi/nie szkodzi, b) cenę. 

Ostatecznie zdecydowałam się przy okazji jakieś świątecznej promocji i absolutnie nie żałuję. W tym miesiącu kupiłam swoje 4 opakowanie, z czego każde starczało mi na około rok! Kupuję tylko te w wersji 6 ml, uważam że mniejsze pojemności finansowo się nie spinają. No chyba, że ktoś chce przetestować to wtedy polecam mniejszą wersję - z tego co pamiętam sama tak zaczęłam z obawy przed alergią czy innymi efektami ubocznymi.

Swego czasu próbowałam przekonać się do olejku rycynowego - rzęsy traktowałam nim na noc, ale jakoś nie specjalnie czułam się komfortowo poza tym pomimo porannego mycia twarzy miałam wrażenie, że tusz później jakoś nie specjalnie się trzymał i efekt tzw. pandy dopadał mnie znienacka i w najmniej odpowiednim momencie ;) także niestety tutaj natura mnie akurat nie przekonała. 

Jeśli chodzi o sam X-lash to ja jestem w nim absolutnie zakochana i wszystkie osoby, które pytały się czy to aby na pewno moje naturalne rzęsy a później przekonały się na sobie w 100% były zadowolone. 

Rzęsy są przede wszystkim długie i gęste, czyli takie jakie powinny być ;) Na samym początku  produkt stosowałam rano i wieczorem, później już tylko na noc aby utrzymać efekt. Były też momenty, że musiałam zrobić przerwę bo rzęsy były tak długie, że miałam problem z okularami - najzwyczajniej w świecie były tak długie, że mi przeszkadzały ;)

Wiem, że są fanki marki Revitalash, nie mam porównania natomiast cenowo na pewno lepiej wypada X-lash. 

Dajcie znać, czy znacie ten produkt i czy również jesteście zadowolone albo czy macie jakieś inne sprawdzone kosmetyki, aby mieć naturalnie długie i gęste rzęsy :)







Podobne wpisy

Brak komentarzy: