Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :)  Pierwsze teg...

0 Komentarzy
Ach chyba śmiało mogę powiedzieć, że robienie ciast innych niż wszystkie sprawia mi coraz większą radość i przyjemność :) 

Pierwsze tego typu eksperymentu znajdziecie tutaj:

  • ciasto z kaszy jaglanej z wiórkami kokosowymi (klik)
  • ciasto marchewkowe bez cukru z suszoną żurawiną (klik)
  • ciastka z płatków owsianych (klik)
  • brownie z bananów i fasoli (niedługo!)

Tym razem pokusiłam się na absolutnie genialny - wegański i bezglutenowy - sernik z kaszy jaglanej z nutką świeżej pomarańczy na spodzie z wiórek kokosowych, mielonych migdałów, orzechów i daktyli. No nieeeeebo - śmiało mogę powiedzieć, że ta magia stała się niepisanym tortem urodzinowym i skradła serce moich gości :)



Inspirację zaczerpnęłam z ebooka Fash Food Book (klik) wydanego przez Elizę, który mega polecam - myślę, że do gotowania nie brakuje mi chęci ale trochę pomysłów, które znalazłam w tym ebooku a co więcej pobudziły moją kreatywność na tyle, że sama mam ochotę miksować i eksperymentować więcej! 

Tak na szybko zdradzę Wam, że spód składa się z:

  • wiórek kokosowych,
  • mielonych migdałów,
  • mielonych orzechów nerkowca,
  • suszonych daktyli,
  • oleju kokosowego

Całość zmieszałam, wymiksowałam i wyłożyłam na spód tarty - na około godzinę schowałam do lodówki.

Masa to:

  • ugotowana kasza jaglana (najpierw kaszę opłukuję zimną wodą, a później przelewam wrzątkiem aby usunąć smak goryczy),
  • olej kokosowy,
  • ciut wiórek kokosowych dla smaku,
  • cukier kokosowy,
  • aromat waniliowy,
  • sok ze świeżej pomarańczy.

Wszystko razem zmiksowałam na gładką masę, jak ostygło, wyłożyłam na spód tarty i polałam gorzką czekoladą rozpuszczoną z olejem kokosowym :) 

Przed podaniem sernik trzymałam całą noc w lodówce w lodówce - czy może być prościej i smaczniej? ;)


Podobne wpisy

Brak komentarzy: